Rak piersi
23-02-2008
Część kobiet - zwłaszcza bardzo młodych - niemal obsesyjnie doszukuje się u siebie nowotworu. W trakcie samobadania odkrywają "guzki" i wpadają w panikę. Niepotrzebnie. Zwykle okazuje się, że niepokój wywołała grudkowata struktura piersi (wyczuwalne są w nich zgrubienia) często występująca u kobiet, które jeszcze nie rodziły.
Poza tym niemal 75 proc. miesiączkujących pań miewa łagodne zmiany, np. gruczolaki, włókniaki albo torbiele, niewymagające leczenia, a jedynie obserwacji.
Mammografia?
Przecież rentgen szkodzi! Rzeczywiście, badanie to polega na prześwietleniu piersi promieniami rentgenowskimi. Ale w nowoczesnych aparatach dawka promieniowania jest tak mała, że nie szkodzi organizmowi. Jeśli należysz do grupy ryzyka - czyli w twojej bliskiej rodzinie zdarzył się przypadek raka piersi - lekarz może zalecić ci mammografię co pół roku albo nawet częściej. Za każdym razem wykonuje się dwa "ujęcia" każdego sutka, w pionie i poziomie. Wymaga to lekkiego ściśnięcia piersi płytami aparatu.
