Nerwica
22-02-2008
Specjaliści, którzy zajmują się leczeniem nerwic, są zdania, że zapadają na nie najczęściej osoby nadwrażliwe. Nieodporne na trudności życiowe, których doświadczenia z dzieciństwa i okresu dojrzewania zamiast zahartować, nie przygotowały do radzenia sobie z sytuacjami stresowymi. Na przykład dziewczyna panicznie bała się lekcji fizyki.
Nie mogła usiedzieć w ławce, bo ze strachu dostawała silnego skurczu żołądka i musiała biegać do toalety. Jakoś przetrwała szkołę, ale po latach w identyczny sposób zaczęła reagować na napięcie towarzyszące np. zmianie pracy, miejsca zamieszkania. Jej wczesne przykre doświadczenie zaowocowało reakcjami nerwicowymi w dorosłym życiu.
Niekiedy też sami rodzice wpychają swoje dzieci do klubu osób nadwrażliwych, "przemakalnych", stawiając im wygórowane wymagania, którym młodzi ludzie nie potrafią sprostać. Gdy kiedyś ktoś (np. dyrektor w pracy) postawi przed nimi zbyt trudne zadanie, też może to wyzwolić reakcje nerwicowe. Czy wyzwoli, to sprawa indywidualna.
