Piękna skóra w zimie
15-02-2008
Przekonanie, że skóra w okresie zimy nie jest narażona na działanie szkodliwych czynników jest błędne. Może rzeczywiście rozkładając zagrożenia letnie i zimowe okazało by się, że ilościowo tych narażeń latem jest więcej, ale czynniki szkodliwe w zimie są niekiedy tak samo toksyczne jak latem. Zimą jesteśmy narażeni przede wszystkim na gwałtowne wysuszenie skóry.
Szybkość ucieczki wody ze skóry zależy w dużym stopniu od różnicy wilgotności w głębi naskórka i na jego powierzchni. Im ta różnica jest większa tym skóra szybciej wysycha. Innymi słowy: im suchsze powietrze tym bardziej narażeni jesteśmy na nadmierne wysychanie skóry. Zimą wilgotność w pomieszczeniach wynosi niekiedy tylko 30 procent, gdy latem 50-70 procent. Nic więc dziwnego, że zimą są bardziej "sprzyjające" warunki do przesuszenia skóry, bowiem spędzamy więcej czasu w pomieszczeniach zamkniętych. Kolejnym czynnikiem uszkadzającym naszą skórę są oczywiście "nieśmiertelne" wolne rodniki. Ich podstawowym źródłem są w tym okresie tzw. zimowe smogi. Są one tylko nieco mniej agresywne od letnich fotosmogów. Innymi źródłami wolnych rodników są zadymione dymem tytoniowym pomieszczenia /na szczęście coraz mniej osób pali papierosy/. Uszkodzona prze rodniki skóra w połączeniu z narastającą suchością powietrza traci kolejne zapasy wilgoci.
