Sztuka konwersacji
18-02-2008
Pogaduszki, swobodne żarciki, pogawędki na przyjęciach, towarzyska konwersacja jest wszechobecna. Dzięki niej miło spędzamy czas, przydaje się w różnych sytuacjach (np. podczas rozmowy kwalifikacyjnej przy szukaniu pracy), jest niezbędna przy nawiązywaniu kontaktów z ludźmi. A to ostatnie jest warunkiem sukcesu w wielu dziedzinach.
Niestety zdarza się, że jest strasznie banalna. Co robić, by stała się ciekawa? I jak ci spośród nas, których trudno nazwać złotoustymi, mają sobie z tym poradzić?
- Ludzie zawsze chcą powiedzieć coś naprawdę interesującego - mówi Debra Fine, autorka "The Fine Art of Small Talk" (Hyperion, 2005). - Jednak większości z nas, choć staramy się, jak możemy, nie udaje się zwykle tego zrobić w sytuacjach, gdy trzeba przełamać pierwsze lody.
Stąd też, według pani Fine, taka powszechność rozmów o pogodzie. Często poruszanymi tematami są też: Britney Spears (tragiczne, czyż nie?), ruch drogowy i wypadki (brutalne, jak zawsze), mecze miejscowej drużyny baseballowej (czy będzie w końcu miała sukcesy?) Jeżeli chodzi o to, by rozmówca miał dobre samopoczucie, najlepiej wybrać tematy, na które są wspólne zapatrywania.
