Byle pobić rekord
31-03-2008
Na pomysł stworzenia polskiej księgi rekordów wpadł, zmarły w ubiegłym roku, Cezary Leżeński. Jako Kanclerz Międzynarodowej Kapituły Orderu Uśmiechu gromadził on dokumentację niecodziennych rekordów ustanawianych przez dzieci i młodzież. W 1999 roku dziewięć osób założyło w Rabce Zdroju Towarzystwo Kontroli Rekordów Niecodziennych.
Zaczęliśmy mrówczą pracę dokumentowania rekordów ustanawianych przez Polaków w kraju i za granicą.
Księgę "Polskie Rekordy i Osobliwości" zwaną też Księgą Rabkolandu, wydajemy co roku. Ma już siedem tomów. Wciąż ją aktualizujemy, bo Polacy wykazują dużo chęci do ustanawiania i bicia niecodziennych rekordów. Zbieramy także informacje o różnych osobliwościach, np. o ludziach piszących i mówiących wspak. Założyliśmy w Rabce Muzeum Rekordów Niecodziennych i Osobliwości. Pierwszym eksponatem był kocioł, w którym Maciek Kuroń ugotował w Wiśle 3 tysiące litrów zupy pomidorowej. Niestety, kocioł skradziono...
