Stres w pracy
12-02-2008
Jak twierdzą psychologowie, sytuacje nagłego napięcia nerwowego w pracy powstają głównie z dwóch powodów. Są to ilościowe lub jakościowe błędne obciążenia pracą. Fachowo nazywają się one stresorami. Ilościowe przeciążenie pracą ma miejsce wtedy, gdy pracownik zarzucony jest dużą liczbą pojedynczych zadań, których nie może wykonać w wyznaczonym czasie.
Jeśli do tego otrzymane polecenia są sprzeczne, pokój pełen hałasów uniemożliwiających koncentrację, a wynagrodzenie zależne od wykonania powierzonych zadań, mobilizujący początkowo stres przekształca się w stałe napięcie nerwowe zmniejszający efektywność pracy. Szansa powodzenia w wykonaniu obowiązków gwałtownie spada.
Każdy, kto wykonuje pracę w mniejszym lub większym stopniu sezonową (budowlańcy, nauczyciele, trenerzy prowadzący szkolenia, a nawet księgowi), może odczuwać stres również w wyniku zbyt małego obciążenia obowiązkami. Choć zbyt duża liczba zadań jest uważana powszechnie za sytuację gorszą niż leniwy spokój w biurze, to w tym drugim przypadku stres związany ze spędzaniem długich bezowocnych godzin bez zajęcia może być równie trudny do zniesienia.
Znalezienie złotego środka w planowaniu zajęć na danym stanowisku nie jest jednak łatwe, a specjaliści z zarządzania od lat głowią się nad takim obciążeniem pracą, by wywołany przez nią stres w odpowiednim stopniu motywował pracownika do działania.
Stres w pracy wynika nie tylko z liczby zadań, ale również z ich trudności. W długiej perspektywie jakościowe obciążenie pracą jest zwykle ważniejsze niż ilość obowiązków. Choć natura ludzka podpowiada, że przyjemniej byłoby pracować na mniej odpowiedzialnym stanowisku, nie podejmować żadnych strategicznych decyzji, a po 8 godzinach spędzonych codziennie w pracy zamykać na resztę doby rozdział "firma", to jednak ciągle rosnące wymagania stawiane przez pracodawców skłaniają do bardziej racjonalnego podejścia.
