Uroki secondhandu
13-02-2008
Idea kupowania ubrań w tych sklepach zawsze była dość kontrowersyjna. Lumpeksy miały i mają swoich zagorzałych zwolenników, jak również przeciwników. Pomimo rosnącej liczby klientów, second-hand’y nie zawsze cieszyły się poparciem. Ludzie, którzy robili zakupy w szmateksach nie przyznawali się do tego. Niektórzy z nich odczuwali nawet wstyd.
Stereotyp, dotyczący używanej odzieży, był bardzo negatywny. Ubrania te kojarzyły się zazwyczaj z noszonymi, nierzadko zniszczonymi, niemodnymi ciuchami, a sklepy identyfikowano z biedą. Na szczęście, zła opinia lumpeksów szybko się zmieniła. Można śmiało powiedzieć, że teraz nadeszła moda na tanie-ubieranie.
Wiele osób publicznych wypowiada się na temat atrakcyjności zakupów w lumpeksach. W niejednej gazecie można znaleźć wywiady, w których pojawia się kwestia mody. Liczne celebrities przyznają się do korzystania ze sklepów z tanią odzieżą oraz zachwalają ten sposób ubierania się. Dla przykładu - cytat pochodzący z: Super Expressu - "Lumpeksy wygrały w parlamencie"(PAP): "Kiedyś kupowałem ubrania w szmateksach, bo nie stać mnie było na zakupy w zwykłych sklepach. Dziś dalej zaglądam do lumpeksów. One muszą istnieć! Inaczej tysiące ludzi nie będzie w ogóle stać na porządne ubrania" - uważa poseł Ludwik Dorn - "Tę kurtkę żona kupiła mi ostatnio w szmateksie - chwali się poseł. - Bardzo dobra kurtka i kosztowała grosze. I dodaje: W tych sklepach można znaleźć naprawdę fajne rzeczy. Niektóre nawet lepsze od tych z butików. Spora część zawartości mojej szafy pochodzi ze szmateksów."
