Ubranie stosowne do wieku
02-03-2008
Rutyna postarza kobietę bardziej, niż jakiekolwiek wpisy w świadectwie urodzenia. Kiedy dokładnie ten nieuchwytny, jedyny w swym rodzaju Styl (powiedzmy, Poetka Nowej Fali a la Patti Smith) staje się żenującą szmirą? W którym momencie długie, lśniące sploty koronujące naszą głowę zamieniają się w miotłę? Otóż bywa, że nigdy.
Znam 60-latkę z kaskadami błyszczących, kasztanowych włosów.
Nadążanie za trendami w modzie to dobry sposób na ewolucję (a bywa, że rewolucję) wizerunku. Moda nie traci na ważności, kiedy stajemy się starsze, wręcz przeciwnie. Jedna z moich osobistych guru w dziedzinie stylu, Joan Burstein, choć już jest po osiemdziesiątce, pozostaje właścicielką prestiżowej sieci sklepów z ubraniami Browns. Zawsze zestawiając formy (długość do kolan, luźno skrojone tuniki, spodnie i proste sukienki z luksusowych tkanin) od najmodniejszych projektantów (ostatnio Lanvin i Fendi ) pozostaje niezmiennie stylowa, elegancka i na czasie.
