Moda na włóczkę
13-02-2008
Moda na robótki przeżywa najprawdziwszy BOOM nie tylko w USA, ale także w Polsce. Obok oryginalnego pomysłu najważniejsze są doskonałej jakości włóczki – fantazyjne, o interesujących splotach i bogatej kolorystyce (np. włóczki Schachenmayr, Gedifra) lub tradycyjne (np. Red Heart) oraz cała gama niezbędnych dodatków pasmanteryjnych.
Wszystko to, co wykonamy sami, cieszy nas bardziej niż najdroższy przedmiot kupiony w sklepie. Oprócz satysfakcji z misternie wydzierganego na drutach swetra, szalika czy torebki, robótki ręczne to coraz modniejsze hobby, doskonały relaks, a nawet… metoda terapeutyczna.
Są obecne w polskiej kulturze od pokoleń. Kiedyś tajniki dzierganych rękodzieł przekazywano sobie ustnie, głównie na dworach i w klasztorach. Dziś stały się atrakcyjnym sposobem spędzania wolnego czasu, miłośniczki fachu są coraz młodsze, a zalety robótek zaczęli doceniać nawet mężczyźni(!).
Zawsze sądziłaś, że nie masz do nich cierpliwości. Nie chciałaś się denerwować, więc nawet nie próbowałaś. Ale… zastanawia cię, co takiego zachwyciło Julię Roberts, Madonnę czy Cameron Diaz, że robótki stały się ich pasją? Jak znajduje na nie czas Madeleine Albright? Także w Polsce miłośniczek szydełka i drutów nie brakuje. Obok licznych lokalnych grup czy kółek zainteresowań wyrosła pokaźna internetowa społeczność: mnożą się wypowiedzi na forach, gdzie coraz młodsze internautki poszukują kursów robienia na drutach, szydełkowania i najnowszych wzorów. Są też blogi opisujące wyjątkowość wykonanych własnoręcznie drobiazgów. Koronka, haft, frywolitka, druty czy szydełko dziś nabierają zupełnie innego, młodzieńczego wymiaru.
