Zdrada kobiety
02-04-2008
Krzysztof popadł w depresję, nie mógł spać po nocach, doszedł do wniosku, że czeka go kolejny rozwód. Znalazł nawet w Internecie wzór pozwu rozwodowego, który dostosował do swojej sytuacji. Zatelefonował też do znajomego psychologa, który powiedział mu, że nie powinien tak łatwo się poddawać, że powinien walczyć o ten związek, jego uratowanie.
To go przekonało. Krzysztof nabrał animuszu i jakby się wewnętrznie umocnił. Z dnia na dzień telefonów od kochanka było coraz mniej, aż zdaje się, że zupełnie umilkły. Po długiej rozmowie z małżonką podjęli decyzję, że spróbują uratować swój związek.
- Spadł mi kamień z serca – zwierza się Krzysztof – choć nie mam absolutnej pewności, czy żona zerwie kontakt z kochankiem. Przypomniał sobie niedawną wyprawę do lasu na grzyby, jeszcze przed wyjazdem małżonki do sanatorium.
