Miłość w sieci
21-02-2008
Bez wychodzenia z domu możesz szukać mężczyzny swojego życia. Wygodne jest też to, że nie musisz mieć zabójczej kreacji i nienagannego makijażu. Możesz uwodzić mężczyznę, siedząc w... piżamie. Masz też dużą możliwość wyboru, dlatego łatwiej znajdziesz kogoś o podobnych zainteresowaniach, kto podobnie patrzy na świat.
Szukanie partnera w sieci ma jednak kilka minusów. Wiele osób po prostu kłamie, a sprzyja temu poczucie anonimowości. Licz się więc z tym, że mężczyzna, z którym rozmawiasz, nie musi być wcale wysokim brunetem i kawalerem, za jakiego się podaje, ale np. łysym rozwodnikiem w średnim wieku, mającym dwójkę dzieci, albo... że w ogóle nie jest mężczyzną! Nawet jeśli zamieścił na portalu randkowym zdjęcie, może ono nie być jego - internauci często, zamiast swoich, wrzucają do sieci fotki dużo przystojniejszych znajomych. Wielu panów też deklaruje, że szuka stałej partnerki, a w rzeczywistości zależy im na kobiecie na jedną noc - licz się więc z propozycjami "gorącego seksu". Bywa, że niektórzy traktują flirtowanie w Internecie jako niezobowiązującą zabawę, dlatego traktuj nowe znajomości z dystansem.
