Jakie kobiety odstraszają mężczyzn?
13-03-2008
Tyran: „Dzięki niej wyleciałem z pracy” - mówi Jarek, były instruktor kulturalny, obecnie 33-letni bezrobotny. Nie ma wątpliwości, komu zawdzięcza koniec kariery. „Moja ówczesna przełożona to kobieta świadoma władzy i w pełni ją wykorzystująca. Na dodatek jest, a przynajmniej była, przekonana o swojej nieomylności” - opowiada.
Jej pomysły nigdy nie podlegały dyskusji, nie przyjmowała żadnych sugestii, o krytyce nie wspominając. W swoim mniemaniu doskonała, wszystkie sukcesy przypisywała tylko i wyłącznie sobie. Kiedy dochodziło do jakiejś wpadki - nagany zbierali pracownicy. Mania wielkości nie była jej jedyną wadą. Jarek uważa wręcz, że przełożona ewidentnie uwzięła się na mężczyzn: naganę za palenie w miejscu pracy otrzymali tylko Jarek i jego kolega (panie również paliły). Kolejna kara dotyczyła niestawienia się na zebranie, pomimo że szefowa doskonale wiedziała, że Jarek prowadził w tym czasie negocjacje z klientem.
