Jacy są naprawdę mężczyźni?
07-03-2008
Pokutuje taki stereotyp, że panowie poświęcają mało czasu na grę wstępną, bo jej nie potrzebują. Czy to prawda? Co na to specjalista? Na mapie męskiego ciała strefy erogenne zajmują około pięciu razy mniejszą powierzchnię niż u kobiet, stąd zmysłowe głaskanie może nie być dla partnerów aż tak przyjemne jak dla nas.
Nie oznacza to jednak, że oni nie potrzebują czułości. Pragną pieszczot, co najwyżej trochę innego rodzaju. Ponieważ ich receptory mają inny próg wrażliwości, panowie wolą mocniejszy, bardziej zdecydowany dotyk (ugniatanie, a nawet drapanie). Jeśli więc kochanek jest „miziany” zbyt lekko, może się zniecierpliwić i wybrać drogę na skróty (z pominięciem lub znacznym okrojeniem gry wstępnej). W ten sposób umacnia się stereotyp, że faceci są krótkodystansowcami, którzy szybko przechodzą do meritum. A tak naprawdę nie każdy mężczyzna (a przynajmniej nie zawsze) osiąga seksualną gotowość w „minutę dziesięć”. Tak jak nie każda kobieta jest długodystansowa i potrzebuje rozbudowanej gry wstępnej, by się podniecić.
