Tata też ważny
08-04-2008
Kiedy Wituś się urodził i, co tu dużo mówić, wywrócił mój dotychczasowy ład do góry nogami. Z przerażeniem w oczach pytałem siebie, co mam zrobić, żeby go dobrze wychować. Jak go uchronić przed złem, jak i kiedy odbyć męskie rozmowy, jak mu wpoić najważniejsze wartości, żeby nie zszedł nigdy na złą drogę.
Odpowiedź na te pytania przyniosło wspomnienie własnego dzieciństwa. Brzmiała dość brutalnie: nie będzie męskich rozmów, ojcowsko-synowskich wypadów, jeśli teraz, natychmiast nie zabierzesz się za zmienianie Witusiowi pieluchy. Piętnastoletni Witold nie będzie chciał słuchać twojego trucia, jeśli dopiero co narodzonemu Witusiowi nie opowiesz bajki. Kiedy to zrozumiałem, perspektywa czekających mnie jako ojca zadań, wyzwań i obowiązków wydała się łatwa.
Czytaj więcej: Prawdziwy ojciec nie szuka poklasku
Wasze komentarze
02-07-2008 10:19
~iq
~iq
Sprawdź swoje IQ na: www.iq-test.pl/?d=7342...

