Równouprawnienie w domu?
21-02-2008
Mimo masowego wejścia kobiet na rynek pracy począwszy od lat 70-tych, podział ról w domu niewiele się zmienił. Od 1974 do 1998 roku liczba godzin pracy kobiet w domu zmniejszyła się 37,3 do 29,6 na tydzień. Ten spadek związany jest po części z uczestnictwem mężczyzn, ale głównie (w 60 procentach) opiera się na zmianach w stylu życia.
To dzięki pomocy zawodowych sprzątaczek i lepszemu wykorzystaniu postępu technicznego – suszarek do bielizny, jednorazowych chusteczek i mrożonek – trochę zmniejszyły się obowiązki domowe kobiet.
Zdaniem socjologów trwanie tak niesprawiedliwego podziału zajęć domowych jest niezrozumiałe. W czasach, kiedy 80 procent kobiet w wieku od 25 do 49 lat pracuje zawodowo, proces domowego równouprawnienia powinien postępować szybciej.
Ale w epoce rewolucji feministycznej dążenie do równości zderza się z tradycyjną konstrukcją osobowości mężczyzny i kobiety. – Rodzaj męski kojarzony jest z unikaniem tego rodzaju zajęć, rodzaj żeński, przeciwnie, z przeznaczeniem do nich – stwierdza socjolog François de Singly w książce
