Kryzys w małżeństwie? Porozmawiaj!
07-03-2008
Małgorzata i Piotr są 14 lat po ślubie, ale od jakiegoś czasu czują, że się od siebie oddalają. Przestali się dogadywać. Zaczęli poważnie myśleć o rozstaniu. Zdecydowali się na mediacje, by dać sobie ostatnią szansę. ZDANIEM GOSI: Dla męża liczy się tylko praca, siedzi w niej od rana do wieczora. Praktycznie sama zajmuję się dziewięcioletnim synem.
Zdecydowałam się pracować na pół etatu, żeby dom nie ucierpiał, ale mąż tego nie docenia. Nigdy mu się do nas nie śpieszy. Nieraz obiecywał, że wróci wcześniej – ja gotowałam wyszukany obiad, czekałam, a on przychodził wieczorem i jeszcze się dziwił, że jestem zła. Niedawno synek miał urodziny i postanowiliśmy wybrać się całą trójką do kina. Mąż przyszedł piętnaście minut po rozpoczęciu seansu! Nawet w tak ważny dzień się spóźnił. Stał się też strasznie oszczędny, choć dawniej często robił mi prezenty. Większość pieniędzy lokuje w funduszu i wylicza mi każdy grosz (zrzędzi, gdy kupię bluzkę czy kosmetyk). Nie snujemy już planów na przyszłość, nie spędzamy razem wolnego czasu. Mam dość takiego życia – niby razem, ale osobno.
